Bełsznica, 2022-03-14

                     Wójt Gminy Goczałkowice-Zdrój Gabriela Placha,
Burmistrz Czechowic-Dziedzic Marian Błachut,
Starosta Powiatu Pszczyńskiego Barbara Bandoła,
Starosta Powiatu Bielskiego Andrzej Płonka

Szanowni Państwo!

W związku z przebudową węzła kolejowego Czechowice-Dziedzice i związanymi z tym zadaniem pracami na odcinku Goczałkowice Zdrój – Czechowice-Dziedzice (budowa nowego mostu kolejowego nad Wisłą) należy spodziewać się ze strony inwestora (PKP PLK S.A.) likwidacji (czyli zwyczajnego pocięcia na złom) starego przedwojennego mostu o unikatowej konstrukcji, który pozostawiony w dotychczasowym miejscu, mógłby przydać się jako ekspozycja do zwiedzania i pokazywania zainteresowanym kunsztu starej techniki i jednocześnie stanowić fragment drogi rowerowej pomiędzy Goczałkowicami-Zdrojem a Czechowicami-Dziedzicami.

Towarzystwo Entuzjastów Kolei zwraca się z prośbą o przyjrzenie się sprawie i podjęciu próby uratowania zabytku. Obecnie obowiązująca ustawa o PKP pozwala na bezpłatne przejęcie nawet tak dużego obiektu przez dowolny samorząd lub organizację pożytku publicznego. Kwestia regulacji prawnych działki i budowy płotów zabezpieczających od pociągów nie powinna być większym problemem dla instytucji, które chciałyby uratować taki obiekt. Nowo zbudowana ścieżka rowerowa mogłaby biec od dworca w Goczałkowicach Zdroju po wschodniej stronie pomiędzy torami a zbiornikiem, jeżeli by znalazło się miejsce, albo po zachodniej stronie w miejscu obecnej drogi, następnie pod nowym mostem i dalej ślimakiem na stary most. Wszystko jest tylko kwestią rozwiązań projektowych. Można też wykorzystać stary nasyp kolejowy i doprowadzić ścieżkę nawet w pobliże ulicy Legionów i Cmentarnej w Czechowicach-Dziedzicach.

Działajcie! Szkoda konstrukcji, która od lat była wpisana w krajobraz waszych miejscowości. Jeszcze nie jest za późno na uratowanie starego mostu kolejowego na Wiśle przy Zalewie Goczałkowickim. Jakby nie patrzeć jest to zabytek, lub powinien mieć taki statut oficjalnie, a na pewno jest to piękny przykład sztuki inżynierskiej wykonany jeszcze starą szkołą. Nikt już dziś takich mostów nie buduje. Towarzystwo Entuzjastów Kolei uważa, że przęsło mostu powinno zostać uratowane z pozostawieniem w dotychczasowym miejscu, gdyż nie będzie w ogóle przeszkadzać w eksploatacji nowego mostu kolejowego zbudowanego obok. Jak napisaliśmy wyżej, od dworca w Goczałkowicach Zdroju da się wygospodarować kawałek gruntu przy porozumieniu z PKP PLK S.A. na zbudowanie chodnika/ścieżki rowerowej w celu umożliwienia zwiedzania obiektu przez zainteresowane osoby. Ponieważ most, jak wiadomo, był obiektem dwutorowym, to w miejscu jednego toru powinien znaleźć się chodnik (drewniany), a miejsce po drugim torze powinno być odsłonięte w celu umożliwiania oglądania dolnej części konstrukcji. Odpowiednio zabezpieczone chodniki można zbudować też pod mostem. Oddzielenie ścieżki pieszo-rowerowej od mostu siatką, załatwi kwestię bezpieczeństwa związanego z bliskością czynnej linii kolejowej. Na dobrą sprawę most może pozostać nawet własnością kolei. Zniszczyć jest łatwo, a odbudować się nie da. Przy moście należy poustawiać odpowiednie tablice informacyjne nazywające każdą część obiektu i tablicę ogólną z historią mostu. Zdajemy sobie sprawę, że most leży w dwóch różnych powiatach i dwóch różnych gminach i na kilku działkach ewidencyjnych, ale jest to obiekt historyczny łączący kolej galicyjską i kolej pruską (dawny most graniczny) i także dlatego warto go uratować. Na dzień dzisiejszy firma Budimex jeszcze nie przystąpiła do cięcia konstrukcji, więc nadal jest szansa uratowania go poprzez działania urzędnicze.

Jeżeli konstrukcja zostanie uratowana, to po jej remoncie (piaskowanie i malowanie), Towarzystwo Entuzjastów Kolei deklaruje się wykonać niezbędne tablice informacyjne na własny koszt.

przygotował: Sławomir Fedorowicz, tel. 696 326 489

Do wiadomości: